Logowanie
Login
Hasło
Przypomnij hasło

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Dodaj blog
blogi
  1. 2012-12-28 sylwia24 | 
  2. 2012-12-24 molly | 
  3. 2012-12-17 euforia | 
  4. 2012-11-28 omerta13 | 
  5. 2012-11-11 unikate | 
  6. 2012-11-11 rastafarianka | 
  7. 2012-11-01 tomm001 | 
  8. 2012-10-08 Uzależniona28 | 
  9. 2012-10-06 psyche | 
  10. 2012-10-04 Loca | 
blogi statystyki
Już 152 osób założyło u nas bloga.
Napisaliście 237 notek
i komentarzy

Nie masz jeszcze swojego pamiętnika? Załóż go już teraz za darmo!
Wpisy

Życie dzieli się na przed i po grzybach.


Poniedziałek, 25 Czerwiec 2012, 13:04:48
Psilocybe Cubensis...

 

Tytuł tego wpisu nawiązuje do wypowiedzi mojego kompana sprzed lat który stwierdził że życie po zażyciu pierwszej dawki grzybów nigdy już nie jest takie samo jak było przedtem.
 

I faktycznie ludzie po grzybach się zmieniają. Pojedyncza dawka Psilocybe Cubensis - cztery przeciętnej wielkości grzyby lub 30-40 naszego polskiego odpowiednika Łysiczki Lancetowatej - powoduje silne doświadczenie psychodeliczne które zupełnie zmienia nasze postrzeganie rzeczywistości.

Nie twierdzę że medytacyjne techniki wschodu nie mogłyby doprowadzić do tak głębokiego wejrzenia w swoją psychikę ale nie jestem w stanie postawić tutaj jednoznacznego rozstrzygnięcia gdyż po prostu tych drugich nie próbowałem.

Timothy leary - jeden z czołowych badaczy przeżyć psychodelicznych nazywał LSD - substancję w działaniu do grzybów dość podobną - syntetycznym oświeceniem. Znaczyło to tyle że każdy mógł - przy zażyciu odpowiedniej dawki specyfiku - osiągnąć oświecenie porównywalne z latami praktykowania coraz głębszej medytacji. Artyści i inżynierowie którzy brali udział w jego badaniach do czasu wprowadzenia restrykcyjnego prawa w USA chwalili sobie LSD jako substancję wynoszącą ich kunszt na wyżyny.

Z własnego i moich partnerów w eksperymentach doświadczenia przyznam mu sporo racji. Psychodeliki dają mistyczne wejrzenie we własne ja. Zmuszają do konfrontacji z własnymi problemami mrokiem duszy wyrzutami sumienia itp. Według nowszych badań psychodeliki takie jak właśnie LSD grzyby (psylocybina i psylocyna) czy ibogaina poprzez udzielenie pacjentowi mistycznego wglądu pomagają pozbyć się uzależnienia same przy tym nie uzależniając.

Dokładnie tak - narkotyki halucynogenne (psychodeliczne) nie powodują uzależnienia. Rzadko który użytkownik (pojedyncze procenty) na tyle upodobał sobie psychodeliki aby powtarzać te doświadczenia w kółko. Jest to spowodowane raczej różnicami w charakterze niż rzeczywistym działaniem środka. Nie powodują bowiem zespołu odstawiennego który widać np. w wypadku używania opiatów (heroina morfina "kompot" itp.)

Nie oznacza to jednak że są całkowicie bezpieczne. Igranie z własnym umysłem zawsze jest obarczone pewnym ryzykiem. Na ogół nieprzyjemne doświadczenia jeśli wystąpią powodują jedynie odstawienie środka. Czasem jednak mogą powodować pomieszanie zmysłów.

Samo przeżycie grzybowe zaczyna się od 20-30 minut od chwili zjedzenia surowych lub suszonych grzybów. Dokładne przeżucie oraz przyjęcie na pusty żołądek (niezalecane) przyspiesza "wejście" natomiast zjedzenie posiłku (zalecane) lub użycie grzybów w kapsułkach odsuwa wejście w czasie odpowiednio o godzinę i trzy godziny.

Na ogół początkowi podróży psychodelicznej towarzyszy przypływ euforii kiedy psylocybina "wchodzi". Jest to uczucie rozpierającej nas przyjemności – trochę nienaturalnej wypełniającą każdą komórkę ciała. Na tym etapie mogą już pojawić się mdłości. Jest to na ogół najprzyjemniejszy fizycznie etap "podróży".

Potem następuje etap konfrontacji – wspomnienia i problemy trzymane do tej pory pod kluczem w zakątkach nieświadomości łamią bariery i zmuszają do zmierzenia się z nimi. Osoby z depresją schizofrenią w rodzinie i ogólną słabością psychiczną mają duże szanse na odczucie podróży jako czegoś nieprzyjemnego. Przyjmowanie grzybów na wielu ma wpływ niszczący jednak z doświadczenia wiem że są ludzie których takie "nieprzyjemne" doświadczenia umacniają i po czasie chcą je powtarzać. Po prawdzie to proporcja jest 3-1 na korzyść tych którzy po czasie chcą to doświadczenie powtarzać. Może to jednak wynikać jedynie ze specyficznych cech charakteru jakimi mogą się pochwalić ludzie w otoczeniu szamana. W końcu... Czyż swój nie ciągnie swego?

Osoby obyte już ze środkiem które skonfrontowały się już ze wszystkim (czytaj doświadczeni przyjmujący – przynajmniej po jednym tripie) oraz niekórzy bardzo szczęśliwi nowicjusze mogą po pewnym czasie przeżywać tripa nieco inaczej – tj. Śmiejąc się bez przerwy żartując z dosłownie wszystkiego widząc masę kolorków itd...

Jest to ten "patologiczny" przypadek kiedy ludzie przyjmują psylocybinę częściej żeby się pośmiać w towarzystwie i zrobić z siebie głupków. Ten efekt występuje prawie wyłącznie w obecności innych z którymi możemy wejść w interakcję. W samotnosci liczyłbym na głębokie wejrzenie w siebie.


 

Przechodząc do konkretnych punktów - przyjmując dawkę grzybów należy zadbać o:

1.) Czystość materiałów – grzyby nie mogą pochodzić ze skażonej pleśnią grzybni. Trucizna jaką wydziela pleśń może wywołać odpowiedź organizmu która zwrotnie wpłynie na wizje w sposób negatywny. W skrajnych wypadkach toksyna może wpłynąć na nasze zdrowie lub zabić.

2.) Odpowiednie otoczenie – trzeba zadbać o najbardziej komfortowe warunki. Do pierwszych podróży proponuję ciszę i spokój aby najpierw poznać swoje myśli w takich sytuacjach bez muzyki. Człowiek jest istotą silnie muzyczną i wierzcie mi po grzybach taka muzyka kieruje naszym nastrojem i myślami i w ogóle jesteśmy bardzo podatni na wpływy z zewnątrz...

3.) Osobę do pilnowania – dobrze jest mieć Szamana czyli osobę która ma za sobą już kilka takich doświadczeń. Ostatecznie może być ktokolwiek komu ufamy. Samodzielne branie grzybów jest ryzykowne acz możliwe.

4.) Załatwienie spraw – najlepiej mieć wszystko za sobą. Niektórzy oczywiście używają grzybów właśnie do rozwiązywania spraw ze sobą ale jeśli to możliwe radzę pozbyć się zbędnych przemyśleń i zająć się czynnościami intelektualnymi wyższego rzędu.


 

Dodatkowe ostrzeżenie:

Nie wychodźcie na zewnątrz bez opieki! Po grzybach jesteśmy bardzo podatni na wpływy innych ludzi i ogólnie zachowujemy się dziwnie. Pomijając obecne problemy z prawem jakie mogą w tej sytuacji narosnąć jesteśmy podatni na głupie pomysły innych wyłudzenia i oszustwa. Wierzcie mi lub nie ale ja straciłem w ten sposób trochę pieniędzy... Co prawna doświadczenia byłu urzekające ale nie mówcie że Was nie ostrzegałem. :)

Druga sprawa to pojawiający się od czasu do czasu Efekt Hyde'a – wiele osób skrywa w sobie coś w rodzaju mrocznego bliżniaka który może nam nieźle nabruździć. Efekt może się ujawnić w każdym momencie w trakcie tripa jak również do 24h po bez względu na to czy dawka zadziałała halucynogennie czy nie

Efekt jest o tyle niebezpieczny że nie zdajemy sobie sprawy że istnieje. Dopiero po jego ustąpieniu przychodzi do nas refleksja "o boże co ja zrobiłem!".

Co do tego jak wygląda efekt – budzą się w nas najgorsze instynkty. Kiedyś Hyde wyskoczył mojemu znajomemu gdy prowadziłem grupę – mam przygotowanie psychologiczne więc poradziłem sobie z tym ale wierzcie mi że było strasznie – znajomy był kulturystą i pytał bez przerwy czy ktoś chce się z nim bić...

No i powtarzam ostrzeżenie z innego posta – grzyby mogą zostać odrzucone przez nasz organizm. Swojego czasu brałem ich dość dużo i pewnego dnia już sam zapach doprowadzał mnie o mdłości. Od tamtego czasu nie wziąłem ich do ust i wzdrygam się na samą myśl – będzie już z dziesięć lat jak ich nie widziałem na oczy... Efekt jest więc chyba trwały choć spośród moich znajomych tylko ja i jeszcze jedna intensywnie przyjmująca psylocybinę osoba odczuła takie efekty.


 

Podsumowując – nie zachęcam nie odradzam. Przestrzegam i rzetelnie informuję – bez ściemy.

Wpis opublikowany na blogu: Pamiętnik szamana

Komentarze użytkowników (5)
~ 2016-11-07 21:40:05
[quote]Jedyny polski sklep z zarodnikami psilocybe cubensis[/quote]
~Beagnus 2015-10-12 16:12:06
chce dożucić coś od siebie odnośnie "2.) Odpowiednie otoczenie" odosobnione od ludzi naturalna przestrzeń prywatna wielokrotnie zwiększa swój zasięg mieszkając w bloku pomimo nocy i ciszy wiele tripow przeżyłem w wielkim skrępowaniu dopiero samotnia w lesie minimum 3 km od cywilizacji daje pożadany efekt
~Sławek 2014-01-17 20:45:53
Potwierdzam.
~ 2013-02-23 22:57:34
Czyli z problemami psychicznymi w naturalnej postaci.
~http://odciski.cba.pl/ 2013-02-23 21:15:53
Jedyny polski sklep z zarodnikami psilocybe cubensis
Copyright © 2008-2010 Narkotyki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kliknij tutaj aby skontaktować się z administratorem.
Autoagresja